Meldunek z Vancouver – 2
12 lutego, sztafeta z ogniem olimpijskim dotrze do Vancouver, gdzie na BC Place Stadium odbędzie się ceremonia otwarcia XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Dzień później, w Whistler rozpocznie się 17-dniowa rywalizacja o medale w 86 konkurencjach kobiet i mężczyzn.
Z symulacji magazynu „Sporting News" wynika, że podczas XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich polscy sportowcy wywalcza pięć medali!
Trzykrotnie, w tym dwa razy na najwyższym stopniu, ma stanąć Justyna Kowalczyk. Według amerykańskiego pisma, Polka wygra rywalizację na dystansie 10 km techniką dowolną oraz bieg łączony (7,5 km „klasykiem" + 7,5 km „łyżwą"), a w sprincie przegra tylko ze Słowenką Petrą Majdic.
„Sporting News" nie widzi natomiast Kowalczyk w gronie medalistek biegu na 30 km techniką klasyczną, który zgodnie z jego przewidywaniami ma wygrać Finka Virpi Kuitunen.
Jeden z medali w skokach narciarskich został „zarezerwowany" dla Adama Małysza. „Orzeł z Wisły" miałby zająć trzecie miejsce w konkursie na obiekcie K-90, za Austriakami Thomasem Morgensternem i Wolfgangiem Loitzlem. Kolejność czołowej trójki na dużej skoczni miałaby wyglądać następująco: Gregor Schlierenzauer (Austria), Janne Ahonen (Finlandia) i Loitzl.Trzecim polskim medalistą, według amerykańskiego czasopisma, będzie biathlonista Tomasz Sikora. Podobnie jak cztery lata temu miałby on poczekać na miejsce na podium do ostatniej konkurencji, czyli biegu na 15 km ze startu wspólnego. I jak w Turynie zdobyłby srebrny medal, przegrywając jednak tym razem z Norwegiem Ole Einarem Bjørndalenem.
„To ona może zostać królową Whistler" – tak zatytułowano krótki reportaż o Justynie Kowalczyk w jednej z kanadyjskich stacji telewizyjnych. Szczególną uwagę zwrócono na jej przedolimpijską zmianę stroju – z czarnego na biało-czerwony.
W wyemitowanym reportażu o Polce, wspomniano wszystkie jej tegoroczne sukcesy. Wiele uwagi dziennikarze poświęcili Tour de Ski, w którym podopieczna Aleksandra Wierietielnego wygrała, po porywającym biegu we włoskim Val di Fiemme na szczyt Alpe Cermis, gdzie o punkty Pucharu Świata rywalizują… zjazdowcy.
Dziennikarze zwrócili również uwagę na zmianę wizerunku naszej zawodniczki. W ostatnich zawodach Pucharu Świata w Canmore, brązowa medalistka turyńskich igrzysk postanowiła zmienić kolor kombinezonu z czarnego na biało-czerwony. Nie umknęło to uwadze reportera. „Czarna dama zmienia oblicze, ale forma pozostaje ta sama" – skomentował drugie (10 km techniką dowolną) i pierwsze (sprint) miejsce Justyny Kowalczyk.
Obok Polki do miana najlepszej pretendują alpejki – Niemka Maria Riesch oraz Amerykanka Lindsey Vonn. Obie, według mediów, mają szanse na pięć medali. „Gdyby jednak w biegach narciarskich rywalizowano w pięciu indywidualnych konkurencjach, Kowalczyk, by od nich nie odstawała" – podkreślono.Justyna Kowalczyk ma zameldować się w Whistler, gdzie umieszczono trasy tegorocznych igrzysk w środę, a rywalizację olimpijską rozpocznie 15 lutego. O godz. 19.00 czasu polskiego stanie na starcie biegu na 10 km techniką dowolną. W ostatnich zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich przed igrzyskami, które odbyły się w Canmore, Polka wygrała sprint na 1,4 km techniką klasyczną i było to dwunaste pucharowe zwycięstwo w karierze (na podium stanęła po raz 35).