Cztery medale polskich judoków podczas mistrzostw Europy w Czelabińsku
Katarzyna Kłys powtórzyła sukces sprzed pięciu lat. Wtedy również sięgnęła po wicemistrzostwo starego kontynentu, przegrywając w decydującym starciu z Francuzką Gevrise Emane. W tym roku, nasza judoczka uległa jedynie wicemistrzyni świata – Edith Bosch. Holenderka obroniła tytuł wywalczony rok temu w Stambule. W sumie to trzecie srebro Katarzyny Kłys w historii jej występów w ME. W 2010 r. sięgnęła po medal w tym kolorze w turnieju drużynowym.
Po drugie srebro podczas tegorocznego turnieju sięgnął Tomasz Kowalski (66 kg). Nasz zawodnik uległ jedynie podczas zaciętego pojedynku Rosjaninowi Alimowi Gadonovi, obecnemu liderowi światowego rankingu. Kowalski podobnie jak Katarzyna Kłys po raz drugi wywalczył srebrny medal mistrzostw Europy. Na tym samym stopniu podium stanął trzy lata wcześniej, podczas turnieju w Tibilisi.
Powodów do radości dostarczył też Janusz Wojnarowicz oraz cała reprezentacja mężczyzn, którzy przywieźli z Czelabińska brązowe medale. Wojnarowicz nieprzerwanie od trzech lat staje na najniższym stopniu podium mistrzostw Europy w kategorii +100 kg.
Polscy judocy wywalczyli brąz podczas turnieju rozgrywanego w rosyjskiej Traktor Arenie. W decydującym meczu pokonali Wielką Brytanię 4:1. W zawodach drużynowych walki wygrali Paweł Zagrodnik (66 kg), Krzysztof Wiłkomirski (73 kg), Robert Krawczyk (90 kg) i Janusz Wojnarowicz (+90 kg). Swój pojedynek przegrał tylko Łukasz Błach (81 kg) – przez wskazania sędziów po dogrywce. Wcześniej biało-czerwoni pokonali w ćwierćfinale Ukrainę 3:2 i przegrali w półfinale z Rosją 0:5.
Nasi judocy uzyskali 5 kwalifikacji olimpijskich Urszula Sadkowska, Katarzyna Kłys, Tomasz Kowalski, Janusz Wojnarowicz, Tomasz Adamiec, szansę ma jeszcze Daria Pogorzelec, która może otrzymać “dziką kartę”.





