HMŚ Sopot 2014: Polacy z trzema krążkami
W niedzielę zakończyło się lekkoatletyczne święto w Sopocie. Polacy zdobyli 3 medale. Na najwyższym stopniu podium stanęła Kamila Lićwinko, a srebrne medale powędrowały do Angeliki Cichockiej i Adama Kszczota.
Niecodzienny przebieg miał sobotni konkurs skoku wzwyż. Aż trzy zawodniczki pokonały poprzeczkę na wysokości 2 metrów. O lokatach decydowała więc liczba zrzutek w konkursie. Najwięcej miała ich Hiszpanka Ruth Beitia, zajmując ostatecznie 3. lokatę. Kamila Lićwinko oraz Rosjanka Maria Kuczina miały tę samą liczbę nieudanych skoków, dlatego o przyznaniu złotego medalu miała zadecydować dogrywka. Obie zawodniczki jednak po wspólnych uzgodnieniach z sędziami zrezygnowały z dalszej części konkursu, tym samym dzieląc po raz pierwszy w historii złoty medal.
W tym samym konkursie z dobrej strony pokazała się Justyna Kasprzycka. Pokonując poprzeczkę na wysokości 197 cm, pobiła swój rekord życiowy i ostatecznie została sklasyfikowana na 4. pozycji. Cieszy zatem fakt, że po latach posuchy w tej konkurencji, mamy teraz w kraju dwie zawodniczki na najwyższym światowym poziomie.
Najwięcej emocji kibicom przyniosły chyba biegi na 800 metrów. Pierwsze na niebieskiej bieżni sopockiej hali pojawiły się kobiety. Wśród nich, legitymująca się po biegu eliminacyjnym najlepszym wynikiem w tym roku na świecie, Angelika Cichocka. Po wspaniałej walce zajęła drugie miejsce, ustępując tylko Amerykance Chanelle Price, która oprócz złotego medalu, odebrała także Polce najlepszy wynik na świecie.
Jak się okazało był to dopiero przedsmak emocji w tej konkurencji. W rywalizacji panów do walki o medale stanęło aż dwóch Polaków. Adam Kszczot i Marcin Lewandowski legitymowali się wynikami, dającymi podstawy wierzyć, iż na podium mogą stanąć razem. Doprowadzając do wrzenia żywiołowo reagującą publiczność, zameldowali się na mecie na 2. i 3. miejscu. Zwyciężył Etiopczyk Mohamed Aman. Radość jednak nie trwała zbyt długo. Po proteście Brytyjczyków zdyskwalifikowany został Lewandowski, przez co na podium ostatecznie stanęli Adam Kszczot na drugim stopniu oraz Andrew Osagie z Wielkiej Brytanii na najniższym. Lewandowski w ferworze walki przekroczył tor na ostatnim wirażu.
Na wyróżnienie zasłużyli lekkoatleci, którym niewiele zabrakło do medalu, zajmując ostatecznie 4. miejsce. Wśród nich znaleźli się: Tomasz Majewski w pchnięciu kula, Justyna Święty w biegu na 400 metrów, wspomniana wcześniej Justyna Kasprzycka oraz damska i męska sztafeta 4x400 m.
Polska zajęła ostatecznie 2. miejsce w klasyfikacji punktowej, w której zwyciężyli tradycyjnie lekkoatleci ze Stanów Zjednoczonych. W tej klasyfikacji to najwyższe miejsce Polaków w historii. Można zatem z pełnym przekonaniem powiedzieć, że Halowe Mistrzostwa Świata w Sopocie, były dla naszych reprezentantów bardzo udane.