Ministerstwo Sportu i Turystyki Lekkoatletyczne święto czas zacząć - Aktualności -

Oficjalna strona Ministerstwa Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej

Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Aktualności

Lekkoatletyczne święto czas zacząć

Oczy lekkoatletycznego świata przez cały najbliższy weekend skierowane będą na Sopot. W piątek rozpoczną się tam XV Halowe Mistrzostwa Świata w Lekkiej Atletyce. To pierwsze zawody tej rangi które odbędą się w naszym kraju.

Kibiców czekają 3 dni sportowych emocji na najwyższym światowym poziomie. 600 zawodników, reprezentujących 138 krajów powalczy o 26 kompletów medali. Wśród nich rekordziści świata, mistrzostwie olimpijscy, medaliści mistrzostw świata. Polska wystawi do walki o najwyższe trofea 37 sportowców.

Eksperci mówią o 9 szansach medalowych. Największe mają: Anna Rogowska w skoku o tyczce, Kamila Lićwinko i niewiele jej ustępująca Justyna Kasprzycka w skoku wzwyż, Angelika Cichocka w biegu na 800 metrów, a wśród mężczyzn Tomasz Majewski w pchnięciu kulą, Robert Sobera i Paweł Wojciechowski w skoku o tyczce oraz Marcin Lewandowski i Adam Kszczot w biegu na 800 metrów. Wysoko ocenia się też szanse sztafet 4x400 metrów i to zarówno kobiecej, jak i męskiej.

Ze statystyk wynika, że zwykle w zawodach docelowych wykorzystuje się co 3. szansę. Skuteczność startowa naszych reprezentantów w Soczi, gdzie na 11 szans zostało zdobytych aż 6 medali, pokazuje, że tę statystykę można znacznie poprawić. Z pewnością może w tym pomóc fakt, że nasi sportowcy będą wspierani przez wspaniałą polską publiczność. Nie od dziś wiadomo, że w sporcie ściany pomagają.

Polacy, w dotychczasowych 14 edycjach mistrzostw, zdobyli 22 medale, w tym 2 złote. „Mazurek Dąbrowskiego” zabrzmiał w 1999 w Maebashi dla Sebastiana Chmary, a w 2001 roku w Lizbonie dla reprezentantów sztafety 4x400 metrów: Piotra Rysiukiewicza, Piotra Haczka, Jacka Bociana i Roberta Maćkowiaka. Dzięki uprzejmości organizatorów, wszystkich polskich medalistów będzie można spotkać w trakcie trwania zawodów na trybunach ERGO Areny.

Trzymamy kciuki!

do góry