Ministerstwo Sportu i Turystyki Pierwsze złoto igrzysk dla Polski! - Ministerstwo -

Oficjalna strona Ministerstwa Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej

Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Ministerstwo

Pierwsze złoto igrzysk dla Polski!

Magdalena Fularczyk-Kozłowska i Natalia Madaj popłynęły po złoto. Polki finał w dwójce podwójnej rozpoczęły z rezerwą. Przez długi czas wyprzedzały je Brytyjki, Victoria Thornley i Katherine Grainger. Nasze zawodniczki to jednak doświadczone wioślarki i dobrze wiedziały co robić. – Nikt nie kalkulował. Każdy dał z siebie tyle, ile mógł i my też tak zrobiłyśmy. Jesteśmy potwornie zmęczone. Było bardzo mocno pod wiatr. My jesteśmy drobnymi kobitkami. Większym jest łatwiej – mówiła Fularczyk-Kozłowska, już ze złotym medalem na piersi, w rozmowie z „Przeglądem Sportowym”. Biało-czerwone były faworytkami i nie zawiodły. To pierwsze złoto dla polskiej reprezentacji olimpijskiej w Rio de Janeiro. Ojcem sukcesu, tak jak na poprzednich igrzyskach, jest Marcin Witkowski, szkoleniowiec kadry kobiet, który regularnie od sześciu lat jest wybierany najlepszym trenerem wioślarstwa w Polsce.

Jeszcze przed mistrzowskim wyścigiem bydgoskiej pary niespodziankę sprawiła czwórka podwójna. Monika Ciaciuch, Agnieszka Kobus, Maria Springwald, Joanna Leszczyńska zdobyły brązowy medal. Polki szybko wyszły na prowadzenie i niektórzy już widzieli nasze zawodniczki na najwyższym stopniu podium. Rywalki wyprzedziły naszą osadę dopiero na dystansie ostatnich 500 metrów. Przegrały srebrny medal o 0,56 sek., a do złota zabrakło 1,47 sek. – Na mecie nie mogłyśmy uwierzyć w to, co się stało. Ten medal kosztował nas naprawdę wiele pracy. Było mnóstwo wyrzeczeń i setki litrów wylanego potu. Opłaciło się – cieszyła się po finiszu Joanna Leszczyńska w rozmowie z Onetem.

Tuż za podium znalazła się polska czwórka podwójna w składzie Mateusz Biskup, Wiktor Chabel, Dariusz Radosz i Mirosław Ziętarski. Do medalu zabrakło im 1,44 sek.

Dwa zwycięstwa odnotowali reprezentanci sportów drużynowych. Pewny awans do ćwierćfinału zapewnili sobie siatkarze, którzy po emocjonującym trzecim secie i walce punkt za punkt, rozgromili Argentyńczyków. Podopieczni Stephana Antigi wygrali 3:0 (25:21, 25:19, 37:35).

Piłkarze ręczni wygrali pierwszy mecz. Pokonali Egipt 33:25 (16:10) i wciąż liczą się w walce o awans i grę o medale.

Z turniejem olimpijskim pożegnały się obie polskie pary w siatkówce plażowej. Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel przegrali baraż o 1/8 finału z duetem Ben Saxton - Chaim Schalk z Kanady 0:2 (19:21, 18:21). Piotr Kantor i Bartosz Łosiak nie sprostali w barażu Włochom. Przegrali z parą Paolo Nicolaiem i Daniele Lupo 1:2 (12:21, 21:15, 13:15).

Nie będziemy też świętować medalu w tenisie. Mikst Agnieszka Radwańska i Łukasz Kubot przegrał z rumuńską parą Irinie-Camelii Begu i Horii Tecau 6:4, 6:7(1), 8-10. To był ostatni polski akcent w tej dyscyplinie.

W żeglarskiej klasie RS:X Piotr Myszka w klasyfikacji generalnej nadal jest trzeci. Małgorzata Białecka 17. Rywalizacja zakończy się w niedzielę.

Na piątkę, w finale, spisał się duet kanadyjkarzy. Piotr Szczepański i Marcin Pochwała zajęli piąte miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Rio. Szansa na podium była. – Wydaje mi się, że ta bramka 22. Pozbawiła nas medalu. Czuliśmy, że płynęliśmy dobrze. Na tej bramce podjazdowej straciliśmy podium – wyjaśnił Szczepański.

W rywalizacji kolarzy torowych najlepszym osiągnięciem Polaków jest ćwierćfinał drużyny w składzie Krzysztof Maksel, Damian Zieliński i Maciej Sarnacki. Francuzi (Gregory Bauge, Francois Pervis i Michael D'Almeida) wyprzedzili Polaków o 0,402 sekundy. 

Reprezentacja Polski ze złotem i dwoma brązami w tabeli medalowej zajmuje obecnie 27. miejsce.

do góry