Ministerstwo Sportu i Turystyki Wielkie emocje w Rio. Łzy szczęścia i rozpaczy - Ministerstwo -

Oficjalna strona Ministerstwa Sportu i Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej

Nawigacja

Aktualnie znajdujesz się na:

Ministerstwo

Wielkie emocje w Rio. Łzy szczęścia i rozpaczy

Wygrana piłkarzy ręcznych z Chorwacją

Po trzech porażkach w fazie grupowej i szczęśliwym awansie do ćwierćfinału polscy szczypiorniści świętują swój ogromny sukces po wygranym meczu z Chorwacją (30:27) w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro.

Jednym z głównych bohaterów spotkania został Piotr Wyszomirski, który zmienił na bramce Sławomira Szmala. Polski bramkarz miał 40 procentową skuteczność, obronił 15 bramek! Fenomenalny mecz dodatkowo rozegrali w ataku: Karol Bielecki, trafiając do bramki rywala 12 razy oraz Krzysztof Lijewski z siedmioma bramkami. Kluczowe, emocjonujące momenty spotkania należały do Polaków, a nie do reprezentacji Chorwacji, która uznawana była za faworytów spotkania.

- Modliłem się przed meczem, w trakcie i prosiłem jeszcze Sławka Szmala, żeby się modlił. Można powiedzieć, że wymodliliśmy to zwycięstwo. Jesteśmy w czwórce, to jest sport, wszystko może się zdarzyć – czytamy w relacji na interia.pl

Po tym, jak Polacy wdarli się do strefy medalowej, muszą przygotować się na kolejne ważne starcie. W półfinale Biało-Czerwoni zmierzą się z reprezentacją Danii.

Koniec igrzysk dla polskich siatkarzy

Koniec marzeń polskich siatkarzy. Aktualni mistrzowie świata, w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich, ulegli reprezentantom Stanów Zjednoczonych w trzech setach. Amerykanie – uznawani za faworytów spotkania rzeczywiście zagrali lepszy mecz niż polska reprezentacja. Jak wielokrotnie podkreślali nasi siatkarze Amerykanie wygrali zasłużenie. Już na początku spotkania kontuzji doznał Piotr Nowakowski. Polska drużyna popełniła wiele błędów. Kluczowym momentem spotkania był drugi set, w którym to Biało-Czerwoni prowadzili aż pięcioma punktami. Niestety nie potrafili tej przewagi wykorzystać.

Polacy przyjechali do Rio z wiarą powtórzenia sukcesu sprzed 40 lat. Niestety nie udało się. Nie zmienia to faktu, że polska drużyna dała z siebie wszystko i zostawiła swoje sportowe serce na boisku. Teraz nie pozostaje nic innego, jak pracować dalej, aby za cztery lata pokazać się od jak najlepszej strony na letnich igrzyskach w stolicy Japonii w Tokio.

Dramatyczna walka o finał

Swój osobisty dramat w Rio de Janeiro przeżył także inny reprezentant Polski. Eliminacje rzutu młotem były ostatnim występem Pawła Fajdka. Pierwszy rzut spalony, drugi 71,33 m, trzeci 72,00 m. Ostatecznie młociarz uplasował się na 17. pozycji i nie zakwalifikował się do finału. Chciałbym wszystkich bardzo, ale to bardzo przeprosić. To, co się wydarzyło, jest dla mnie bardzo trudne. To jest najgorsze, co może przytrafić się sportowcowi- powiedział w nagraniu wideo, które umieścił na swoim oficjalnym profilu w mediach społecznościowych. Fajdek przeprosił wszystkich kibiców i podziękował za wsparcie.

Ale powody do dumy, w tej samej konkurencji, dał nam inny reprezentant kraju. W finale zameldował się brązowy medalista Mistrzostw Świata z Pekinu Wojciech Nowicki. Polak wygrał kwalifikacje rzutem na odległość 77,64 m. Walka o olimpijskie złoto z udziałem Nowickiego rozpocznie się 20 sierpnia o godz. 2:05 polskiego czasu. Trzymamy mocno kciuki!

Fot. ZPRP, PZLA

  • Fajdek Nowicki.jpg
  • Fajdek.jpg
  • Nowicki1.jpg
do góry